Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Sierpień 2018
N P W Ś C P S
« Lip    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
  • Po przebaczeniu budujemy most pojednania. Most, który składa się z czterech elementów. Tydzień temu omówiliśmy pierwszy z nich: decyzję, oraz to wszystko co się z nią wiąże. Dzisiaj czas na drugi, decydujący krok. To dyskusja.

    Dyskusja, aby była owocna, wymaga pewnej postawy. Po pierwsze, musimy pamiętać, że każda trudna sytuacja może być widziana z trzech punktów widzenia: osoby pokrzywdzonej, osoby krzywdzącej oraz punkt obiektywny, obserwatora. Upieranie się jedynie przy swoich racjach, czyli inaczej trwanie w postawie pychy i dumy z góry przekreśla dyskusję, Jest to bowiem postawa zamknięcia się w swoich racjach. Dlatego postawą konieczną do dyskusji jest postawa pokory. Taka postawa rodzi się ze świadomości, że istnieje inny punkt widzenia niż mój. Otwarcie takiej małej furtki już wystarczy.

    Rozmowie musi towarzyszyć również postawa empatii. Ona daje siłę do tego żeby zachować zimną krew. Taką postawę można praktykować na kilka sposobów. Przede wszystkim słuchanie drugiego! Warto również podsumować to, co nasz rozmówca powiedział, aby dać mu do zrozumienia, że słuchamy i próbujemy zrozumieć. Warto też pomyśleć o tym, że naszego rozmówcę może wiele kosztować rozmowa z nami, warto to docenić. Można też  pomyśleć o tym, że na jego miejscu moglibyśmy się zachować podobnie. To wszytko pozwala przenieść punkt ciężkości, czyli uwagę, na drugi brzeg, do którego most chcemy wybudować. Jest to już jakby pierwsza kładka!

    W tej postawie empatii i pokory, warto też podjąć małe przygotowanie. W jego ramach można przemyśleć i przebadać swoje reakcje na doznaną krzywdę. Jak zareagowaliśmy i dlaczego? Czy to było właściwe? Może zbyt emocjonalne? Co nas zabolało?

    Teraz kolej na trzy filary dyskusji: oskarżenie, wyznanie winy z wyjaśnieniem, pojednanie. Warto tutaj dodać że takie oskarżenie ma kluczowe znaczenie! Jeśli będzie ono ostre, potępiające, typu: „Jesteś draniem! Jak mogłeś?”, to osoba z reguły reaguje na trzy sposoby: wyparcie się (to nie ja; o takie rzeczy się nie powinno obrażać, itp), usprawiedliwienie  (tak zrobiłem to, ale się niepotrzebnie czepiasz, ty też mnie nie raz uraziłeś), szukanie wymówek (byłem zestresowany, miałem zły dzień itp). To wszystko jednak powoduje że dyskusja przejawia się w licytację win, albo w ring i cała próba wybudowania mostu lega w gruzach.

    A więc jak dyskutować?

    1. Oskarżenie. Oczywiście nie chodzi o byle jakie oskarżenie! Chodzi o łagodną, przyjazną naganę czy oskarżenie. Chodzi o takie oskarżenie, które nie prowokowałoby drugiej osoby do oddania ciosu. Takie oskarżenie mogłoby brzmieć: „To zachowanie mnie zaskoczyło, normalnie jesteś wrażliwy, a wówczas to bolało. Co się zdarzyło? Dlaczego tak postąpiłeś?”. Nie ma w tym oskarżenia potępiającego. Mówimy tutaj o tym co my czujemy, co nas dotknęło, o naszym zaskoczeniu. Mówimy też o innych sytuacjach pozytywnych i próbujemy słuchać.
    2. Przyznać się do winy. Przyznać się, bez szukania usprawiedliwień, prosić o przebaczenie. Łatwiej to zrobić, kiedy nie myśli się o swojej dumie, ale o ranie drugiej osoby, o tym że boli ją to co się wydarzyło. Taka prośba o przebaczenie jest darem miłości! Tylko miłość i zwrócenie uwagi na drugiego, zranionego, może dać siłę do tego, aby złamać w sobie dumę. Potem jest już łatwiej zrobić kolejne kroki, poszukać drogi naprawy sytuacji, obiecać poprawę.
    3. Teraz znów piłka jest po drugiej osoby, która oskarżała. Teraz ona staje przed decyzją przebaczenia. Tutaj mogą pojawić się też wzajemne wyjaśnienia, które nie są już jednak oskarżające. Są to wyjaśniania, które mają na celu zrozumienie wspólnie sytuacji. Można powiedzieć że są to wyjaśnienia osób, które już nie stoją naprzeciw siebie, ale razem po jednej stronie. Mają one pomóc przede wszystkim osobie oskarżającej, pokrzywdzonej podjąć decyzję o przebaczeniu, czyli o przyjęciu wyznania winy. Tutaj warto pamiętać o schemacie pięciu kroków ku przebaczeniu.

    Trzy kroki dyskusji nie oznaczają że wszystko kończy się ciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu minut. Wszystko zależy od wagi sprawy. W ten sposób dochodzimy do odbudowania relacji. Teraz to co się dokonało trzeba ugruntować i umocnić. O tym za tydzień.

    Posted by ks. Sławek @ 21:27

Comments are closed.