Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Styczeń 2018
N P W Ś C P S
« Gru    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Po wielu tygodniach, czas na podsumowanie tematu przebaczenia. Zanim jeszcze raz krótko zerkniemy na to, co zostało napisane, spójrzmy jeszcze raz na fenomen przebaczenia. Potrzebujemy je na nowo odkryć! Przebaczenie, to nic innego jak wyraz miłości, jak objawienie miłości!

    Przebaczenie wyraża stwórczą moc miłości! To ono bowiem ma moc odbudować, na nowo stworzyć relację, która została zniszczona przez grzech, przez zło.Relacji nie odbuduje zemsta – ona może tylko przywalić grobowe wieko na poranionych ludzi, może zapieczętować stan klęski. Przebaczenie natomiast odnawia, przywraca do życia, daje wzrost, daje nową szansę.

    Przebaczenie objawia także potęgę miłości, bo tylko ten może przebaczyć kto ma moc stanąć ponad otrzymaną raną, kto jest w stanie nie skupiać się na otrzymanym złu, ale pomimo wszystko jest od niego mocniejszy. Przebaczenie jest więc objawieniem mocy, która jest w służbie miłości, która nie niszczy, ale buduje!

    W końcu przebaczenie objawia bezinteresowność miłości. Przebaczając, człowiek nie ma w tym interesu. Prawdziwe przebaczenie nie chce udowadniać heroizmu tego, kto przebacza. Ono pokornie bierze na siebie zło i pali je w ogniu miłości. Człowiek przebacza, wyciąga rękę, nawet jeśli to kosztuje, bo kocha: kocha za darmo, kocha tego, kto nieraz zdaje się niegodny miłości, kocha nie tego, kto nam dobrze czyni, ale kto rani. Przebaczenie objawia bezinteresowność miłości.

    Po tym wszystkim widzimy jak ważne jest przebaczenie, jak bardzo go potrzebujemy! Właśnie dlatego w roku miłosierdzia poświęciłem mu nieco miejsca. Pierwsze było o roku jubileuszowym i o sakramencie pojednania (więcej tutaj). Wszystko bowiem zaczyna się od tej Miłości, która nas stworzyła i od początku wszystko na zawsze nam przebaczyła!

    Potem, korzystając z metody pięciu kroków ku pojednania Worthingtona, omówiłem jak przebaczyć drugiemu człowiekowi, jak wejść w proces przebaczenia, jak odnaleźć w krzywdzicielu bliźniego. To znajdziemy w częściach 1-6.

    Przebaczenie nie dokonuje się jednak tylko w relacji z Bogiem i z drugim człowiekiem. My sami potrzebujemy wejść w proces przebaczenia samemu sobie. Kto zagląda we własne serce, może odkrywa jak bardzo tam brakuje tego przebaczenia! Jak często szukamy albo samousprawiedliwienia się, albo uciekamy w inny sposób od siebie, tymczasem to czego potrzebujemy to przebaczenie! O tym było we wpisach 7-8.

    Ostatnim zagadnieniem było natomiast pojednanie, które odbudowuje relację już przebaczoną. Jest to jakby objawienie się przebaczenia w konkrecie ludzkiego życia. Temu poświęciłem wpisy 9-11.

    Dziś lekko zbieram i podsumowuję. Ufam, że te miesiące wędrowania dały nam choć mały impuls do tego, aby wejść w proces przebaczenia. Przede wszystkim, aby przebaczenia doświadczyć, ale także aby podać je dalej. Zostały nam jeszcze 2 miesiące roku miłosierdzia, którego hasło brzmi: Miłosierni jak Ojciec. Wykorzystajmy je więc, aby tak przebaczać, jak On, w swoim miłosierdziu nam przebacza.

    Posted by ks. Sławek @ 21:32

1 Comment to Przebaczenie, podaj dalej! (12) – Podsumowanie

  • Dzieki ks.Sławku za te odcinki o przebaczeniu. Na bierząco mogłem z nich skorzystać! Nawet dzis kiedy przez niedomówienie sprzed kilku dni stalem sie ofiara. Z reszta nie tylko ja ale i osoba ktora ranila. Najtrudniej bylo mi stanac jak to ksiadz pisze ponad zadana rana. Stanac ponad emocjami i bolem ktory temu towarzyszyl, polozyc kladke nad przepascia, podac reke i wybaczyc – to bardzo trudne. Teraz nie jest prosciej bo pozostaje pamiec w powracajacych myslach i poczucie niepewnosci.
    Dzieki jednak temu co jest napisane w cz.11 moge zrozumiec jak rozpoczac „detox” pamieci. Jak utrzymac pojednanie, panowac nad swoimi myslami i budowac zaufanie oraz obraz tej osoby we mnie na nowo.
    Wielkie dzieki raz jeszcze!