Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Styczeń 2018
N P W Ś C P S
« Gru    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • W drugą niedzielę zwykłą, Kościół prowadzi nas głębiej w objawieniu tego, kim jest Jezus Chrystus. Podczas chrztu w Jordanie Ojciec oznajmił, że jest on Jego umiłowanym Synem. Syna rozpozna w Nim także Jan Chrzciciel. Pierwsze wyznanie proroka do tego synostwa Jezusa dodaje jeszcze jeden wymiar. Prorok widząc nadchodzącego Jezusa oznajmi:

    Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. (J 1,29-34)

    W słowach tych Jan zamyka całą biblijną tradycję dotyczącą baranka. Począwszy od baranka paschalnego, którego krew ocaliła Izraelitów w Egipcie, poprzez kozła ofiarnego, na którego były składane grzechy ludu, aż po baranka z proroctwa Izajasza, który niemy na rzeź jest prowadzony. To co jest pewne, Jan widzi w Jezusie tego, który wypełni wszystkie proroctwa i stanie się prawdziwym i jedynym barankiem, który prawdziwie weźmie na siebie całe zło świata.

    Bycie barankiem, który bierze na siebie grzech świata nie jest jednak heroizmem czy bohaterstwem. Ono wypływa z samej natury Jezusa. Nawet więcej, tylko Jezus miał moc aby stać się prawdziwym Barankiem i nie traktować tego jako bohaterstwa. On bowiem, będąc całkowicie pewnym miłości Ojca w każdym momencie swojego istnienia, miał tą nadzwyczajną moc, aby nie oddawać złem za zło, aby nie wpaść w tą diabelską pokusę. Tylko pewność miłości Ojca pozwoliła mu stłumić w sobie cały grzech, aby w ten sposób przerwać diabelski krąg „oddawania”, pomsty i szukania własnych racji.

    Iść za Synem-Barankiem nie oznacza więc bohaterstwa. Jest to raczej w pierwszym rzędzie doświadczenie miłości, którą człowiek chce dzielić nawet ze swoim oprawcą. Szczerze mówiąc, przede wszystkim w tych momentach, kiedy ktoś nas szkaluje czy rani, możemy zobaczyć na ile jest w nas życia Bożego, na ile jest w nas gotowości brania na siebie słabości, a nawet agresji drugiego człowieka. W świecie, w którym zło mnoży się każdego dnia, chrześcijanie są wezwani do tego, aby podążać za Barankiem, i mając ufność w miłości Ojca, nosić na własnych barkach grzech i cierpienie świata.

    Każdej Eucharystii słyszymy słowa Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata, On bierze na siebie moje i twoje grzechy. Wchodzimy potem w Komunię z Barankiem, jednoczymy się z Nim. Warto więc zadać sobie pytanie, ile we mnie zostaje z tego życia Baranka? Ile we mnie zostaje tej świadomości, że On bez słowa bierze na siebie całą moją ludzką nędzę? Czy to mnie wzrusza? Zostaje potem jeszcze jedno, ostatnie pytanie: co robię ze grzechem mojego bliźniego? To tutaj poznajemy prawdę o sobie. To tutaj poznajemy, że Jezus nas bierze na swoje ramiona, nawet jeśli my nic jeszcze nie rozumiemy z Jego miłości.

    Posted by ks. Sławek @ 22:30

Comments are closed.