Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
« Mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  
  • W niedzielnej liturgii będziemy świadkami kolejnego spotkania z Jezusem. Tym razem spotkania z człowiekiem trędowatym. Ewangelista zwięźle opisuje to wydarzenie:

    Przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony”.(Mk 1,40-41)

    W świetle pierwszego czytania, wołanie człowieka trędowatego nabiera nowego światła. Trędowaty bowiem to człowiek, który nie tylko cierpiał z powodu chorego ciała. Jego cierpienie – może nawet większe – polegało na tym, że musiał żyć „poza obozem”. Choroba ta niosła więc za sobą zerwane relacje, brak solidarności, wręcz samotność… Była to śmierć za życia.

    Dlatego wołanie trędowatego jest przesiąknięte cierpieniem, a zarazem nadzieją. To wołanie o zdrowie mogłoby brzmieć: „Jeśli chcesz, możesz na nowo dać mi życie; możesz sprawić że wrócę do wspólnoty; że nie będę musiał krzyczeć „nieczysty” i ostrzgać, że nadchodzę; Ty możesz sprawić, że ludzie nie będą uciekali przede mną.”

    Rekcja Jezusa jest niesamowita. Nie zbywa tego człowieka, nie mówi po prostu – „chcę, bądź uzdrowiony  i idź”. Zanim to powie zdjęty litością dotyka go. Dotyka chorego, gnijącego i ropiejącego ciała. Sam wychodzi do tego, od którego wszyscy uciekali. Okazuje swoją miłość i solidarność z tym, który był odrzucony i samotny. To spotkanie z Jezusem sprawiło, że trędowaty na nowo odzyskał życiem, mógł wrócić do wspólnoty, do swoich.

    To dotknijecie Jezusa, jego pragnienie uzdrowienia jest konieczne także dzisiaj. Bo choć nie spotyka się trądu, to jest niesamowity problem w budowaniu relacji. Stąd – pomimo niesamowitych możliwości komunikacyjnych – wiele osób nie jest w stanie budować głebokich relacji. Wielość kontaktów w telefonie i znajomych na facebooku nie rozwiązuje problemu samotności. Ten problem leży w sercu człowieka. Dopóki tam człowiek nie doświadczy dotyku Pana, prawdziwe relacje pozostaną w sferze tęsknot i pragnień.

    Posted by ks. Sławek @ 21:39

Comments are closed.