Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Sierpień 2018
N P W Ś C P S
« Lip    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
  • W kilka dni po środzie popielcowej, w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu liturgia zaprasza nas do pogłębienia tego, co wyrażał znak posypania głów popiołem. Pierwsze zdanie Ewangelii wprowadza nas w całą tajemnicę Wielkiego Postu, a zarazem ludzkiego życia. Św. Mateusz zanotował:

    Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła (Mt 4,1-11)

    Aby zrozumieć to wyprowadzenie Jezusa na pustynię, wróćmy do pierwszego czytania, w którym słuchać będziemy opisu stworzenia człowieka. Autor natchniony pierwsze mówi o tym, jak Bóg ulepił człowieka z prochu, dał mu tchnienie życia i umieścił go w ogrodzie. To ogród, symbol życia, był pierwszym środowiskiem w którym człowiekowi dane było żyć. Jednak pokusa demona i grzech człowieka sprawiły że pierwszym rodzicom otwarły się oczy: zobaczyli swoją nagość, swoją kruchość, swoje bycie prochem i zaczęli się ukrywać. W konsekwencji, utracili raj, który chcieli zdobyć na własną rękę.

    Od tego momentu człowiek nieustannie żyje na pustyni, skazany na nieustannie niezaspokojone pragnienie raju. Na wiele sposobów, każdego dnia szukamy tego co utracone, a co gdzieś najgłębiej ukryte jest w sercu człowieka: szukamy obfitości życia, tego symbolicznego ogrodu, w którym wszystkiego będzie pod dostatkiem. I tak biedne serce biega za ludzkim uznaniem, sławą, like’mi na Facebook’u, pieniędzmi, karierą, władzą, relacjami, które mają pomóc uciec od doświadczenia samotności… Dramat polega jednak na tym, że demon wykorzystuje to pragnienie raju i prowadzi nas tam, gdzie nie ma życia.

    Jezus przychodząc na ziemię, wszedł w tą prawdę o człowieku i nie chciał zaczynać swojej misji inaczej, jak od pustyni, na której znalazł się człowiek po grzechu. On pozwolił się właśnie tam, na pustynię wyprowadzić, aby przeżyć te pokusy, które są udziałem każdego z nas. Ogólnie można by stwierdzić, że Jezus był kuszony aby na pustyni zrobić sobie swój mały raj: trochę jedzenia, trochę sławy, trochę kultu idola… Wszystko to przyszło w tym momencie, w którym właśnie odczuł głód, czyli doświadczył ludzkiej kruchości.

    Jezus wytrzymał napięcie i nie dał się zwieść, nie pozwolił sobie na rekompensatę czy pocieszenie na ludzki sposób. On na pustyni przeżył prawdę o człowieku: prawdę o kruchości, można by powiedzieć, że On tam na pustyni został posypany popiołem i zgodził się na to do samego końca! Demona pokonał nie poprzez spryt, ale poprzez gotowość przeżycia i niezaspokajania natychmiast swoich pragnień.

    To co jest piękne, to fakt, że właśnie zgoda na to bycie rzuconym w proch pustyni, zgoda na to, aby pustynia została pustynią, a nie iluzją raju sprawiła cud. Właśnie wówczas, kiedy Jezus powiedział nie pokusom urządzenia sobie raju, aniołowie przyszli i usługiwali mu: innymi słowy raj przyszedł do niego! Istotnie, raj nigdy nie może być dziełem rąk ludzkich, nie można go zawłaszczyć, nie można go stworzyć, nie można go sobie urządzić. On może zostać dany, on przychodzi z góry.

    W tym Wielkim Poście jesteśmy wezwani do tego, aby wraz z Jezusem wyruszyć na pustynię. Nie jest to tylko kwestia odmawiania sobie takiej czy innej rzeczy, choć oczywiście to nie jest wykluczone. Przeżyć pustynię to jednak także zgodzić się na prawdę o sobie, o swojej aktualnej kondycji, sytuacji życia. Przeżyć pustynię, to nie uciekać w iluzję raju, nie szukać ludzkich rekompensat i poprawiaczy humoru. Właśnie wówczas jest możliwe doświadczenie tego, że Bóg jest wierny i posyła swojego anioła, pozwalając zakosztować raju Jego obecności.

    Posted by ks. Sławek @ 19:52

Comments are closed.