Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Maj 2018
N P W Ś C P S
« Kwi    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
  • Po zarysowaniu scenerii świata, niczym cmentarzyska, doliny pełnej zeschłych kości, dzisiaj wchodzimy w pierwszy, dramatyczny dialog między Bogiem i prorokiem. W księdze Ezechiela czytamy:

    Pan rzekł do mnie: «Synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?» Odpowiedziałem: «Panie Boże, Ty to wiesz». Wtedy rzekł On do mnie: «Prorokuj nad tymi kośćmi i mów do nich: „Wyschłe kości, słuchajcie słowa Pana!” Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja wam daję ducha po to, abyście się stały żywe. Chcę was otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę, i dać wam ducha po to, abyście ożyły i poznały, że Ja jestem Pan». (Ez 37,3-6)

    Cisza pełna przejęcia, w której Ezechiel mógł jedynie ugiąć się pod ciężarem grozy tego co zobaczył.. Nagle ta cisza zostaje przerwana słowem Pana. Dokładnie, jest to pytanie: czy kości te powrócą do życia? Pytanie to wydawało się prowokujące. W Izraelu bywały cuda wskrzeszenia, ale dotyczyły one raczej osób, które dopiero co zmarły. Natomiast tutaj nie było już nadziei, nie było już nic poza kośćmi bardzo, bardzo suchymi. Wiec odpowiedź nie pozostawała cienia wątpliwości. Powiedzieć jednak Bogu nie było jakimś zaprzeczeniem wiary proroka. Najlepiej byłoby więc gdyby tego pytania nie było. Niemniej, Bóg sprowokował.

    Prorok znajduje jednak wyjście i ripostuje: Boże, ty to wiesz. W ten sposób jakby chciał powiedzieć. Po ludzku to niemożliwe, po ludzku to tylko cmentarzysko, bez nadziei, bez żadnej przyszłości, bez żadnego ratunku, skazane na nieistnienie. Ale prorok w całym tym dramacie znajduje światło nadziei: Bóg. To do Niego się zwraca mówiąc Ty. Tak, jakby chciał powiedzieć: Nie my. My nic nie możemy, ale Ty! Ty znasz odpowiedź, ty znasz przyszłość tej doliny śmierci. Ty wiesz, więc nie pytaj mnie. Nie każ mi odpowiadać w sposób, który byłby ostatecznym zabiciem nadziei, nie każ mi mówić: to koniec.

    Wobec tej przyznania się człowieka do bezradności, Bóg przejmuje inicjatywę i mówi: prorokuj! Prorok staje się ustami Boga, który zaczyna mówić do zeschłych kości. Bóg przez usta proroka zaczyna wołać do kości. Zaczyna wołać i w ten sposób wzywa je z nieistnienia do życia. Istotnie życie to nie tylko, ani nie przede wszystkim czynności biologiczne. Życie to relacja! A Bóg kierując swoje słowo stwarza na nowo relację zwraca się do kości. W ten sposób to On wchodzi w tą dolinę śmierci aby tam rozbrzmiało słowo życia.

    Proroctwo w pierwszej części jest wyznaniem miłości Boga, która wyraża się w darze ducha. Miłość bowiem to pragnienie życia dla drugiego, szczególnie dla tego, któremu życia brak. Bóg więc zapowiada dar swojego ducha, swojego nephes co w języku hebrajskim oznacza pierwiastek życia, energię życiową. Bóg pragnie podzielić się swoim życiem z zeschłymi kośćmi.

    Pierwsza relacja jest więc ta Nim, w której udziela On sam siebie. Potem jednak Bóg mówi, że chce dać coś więcej: chce dać ścięgna, ciało, skórę. On chce stworzyć więc relacje także pomiędzy nimi bo w tym jest prawdziwe życie. Jego miłującą wolą jest wspólnota, w której życie będzie dzielone, w której nie będzie tylko konsumowane. Tylko w ten sposób życie będzie mogło być zachowane.

    Trzecia część proroctwa pokazuje jaki jest cel tego wszystkiego: abyście poznały, że Ja jestem Pan. W tym poznaniu Pana dochodzimy do sedna. Jezus w Ewangelii Jana mówi, że to jest życie wieczne, aby znali Ciebie, Jedynego i Prawdziwego Boga. Dlatego to poznanie Pana jest tak decydujące. Bóg jednak nie mówi o poznaniu teoretycznym. Poznanie to dokona się właśnie przez fakt, że lud doświadczy mocy Boga, który ożywia kości i uzdalnia je do relacji, do bycia ciałem, w którym jest życie. To jest horyzont, który roztacza pierwsze proroctwo.

    Stajemy więc wobec odpowiedzi Boga na sytuację świata pełnego suchych kości. Daje On swoje Słowo, Słowo życia, nie przestaje mówić do zeschłych kości, bo jako jedyny ma moc je wskrzesić. Za tydzień pójdziemy krok dalej.

    Posted by ks. Sławek @ 19:36

Comments are closed.