Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Grudzień 2018
N P W Ś C P S
« Lis    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
  • Przez kilka ostatnich tygodni próbowaliśmy spoglądać na orędzie Jezusa Chrystusa, z którym Paweł wybrał się do pogańskiego Koryntu. Ale czy to tylko historia? Spróbujmy dziś podsumowując spojrzeć na świat, w którym nam przyszło żyć.

    Kiedy odważymy się trochę zastanowić i popatrzeć z dystansem na to,w jaki sposób żyją ludzie, zobaczymy, że mentalność pogańska i żydowska wcale nie należy do przeszłości. Mało tego, znaczna wiekszość społeczeństwa balansuje między jedną, a druga.

    Ale czy może być inaczej? Przecież świat, nauka, technika nie da odpowiedzi na najbardziej podstawowe pytania człowieka: pytania o sens życia, sens śmierci, cierpienia… Człowiek nie znajdzie odpowiedzi na te pytania także w sobie samym. Sam doświadcza bowiem kruchości (szczególnie w obliczu niebezpieczeństwa). Wobec tego ten, kto nie poznał orędzia Jezusa Chrysusa ma tylko dwie możliwości:

    Uciekać od tych pytań, próbować twożyć pełen iluzji świat, w którym wydaje się, że jest bez ograniczeń, że jest wolny, że sam jest bogiem. W tym świecie próbuje swoją pozycję podpierać pieniędzmi, wiedzą, sławą, znajomościami. I niby wszystko wydaje się w porządku, nawet może czuć się szczęśliwy. Problem polega na tym, że to jest tylko iluzja, która się skończy: jeśli nie w momencie jakiegoś kryzysu finansowego czy zrowotnego, to na pewno w momencie starości czy śmierci. Wtedy zostaje tylko rozpacz, rozczarowanie i świadomość przegranego życia.

    Człowiek może też obrać inną „strategię życia” – religijność. Różne praktyki pobożnościowe to jednak także za mało, aby odlaneźć sens istnienia. One sprawdzają się, dopóki wszystko idzie po myśli człowieka. Ale kiedy przychodzi choroba, jakieś „nieszcżęście”, wówczas człowiek staje bezradny – może nawet z pewnym wyrzutem: „a przecież tak prosiłem, tyle się modliłem”. To także jest ślepa uliczka.

    W tym świetle widzimy jak niesamowitą nowością jest tajemnica Krzyża i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. To w tym świetle człowiek może odnaleźć sens całej swojej historii życia: zarowno sukcesów jak i porażek; sens tego wszystkiego, na co po ludzku mógłby się tylko buntować. Tylko Ewangelia o Zmartwychwtaniu Pana i naszym daje prawdziwą wolność: wolność od lęku o siebie, wolność, która pozwala żyć pełnią życia – niezależnie od tego co się w życiu wydarzy.

    Nie pieniądze, nie nauka, nie technika. Nawet nie sukces, powodzenie i talent zbawia człowieka. Jedynie Jezus Chrystus jest Zbawicielem (tzn. daje klucz do rozumienia siebie i swojego życia). I tutaj stajemy w sercu współczesnego dramatu: dramatu odrzucenia Ewangelii. Cały daramat polega na tym, że to odrzucenie Ewangelii jest ciosem wymierzonym nie przeciw Bogu, ale przeciw sobie. Jeśli człowiek odrzuca Jezusa jest „skazany” na pogaństwo, albo życie pod prawem.

    Dlatego dziś potrzeba na nowo ludzi na wzór św. Pawła, którzy z miłości do człowieka wejdą we współczesny Korynt i nie szukając siebie, nie głosząc ludzkiej mądrości, będą świadkami Mocy i Mądrości Ukrzyżowanego. A to jest misja każdego chrześcijanina! Wchodzisz w to?

    Posted by ks. Sławek @ 16:32

3 komentarze to Tajemnica Ewangelii (cz.6 – Podsumowanie)

  • oczywiście WCHODZĘ
    mam kilka przemysleń dotyczacych wiary a głównie śmierci jako przejścia do celu.
    uważam, że my chrzescijanie bardzo mało mówimy o śmierci jako celu naszej podróży,o spotkaniu ze Zmartwychwstałym. nawet w kościele malo konkretnie mówi się na ten temat,nie mówi się, że cierpienie np w chorobie można za COŚ ofiarować, nawet ból zęba…
    OD dzieciństwa słyszymy módl się o zdrowie,pracę,dobre życie…
    Ja po pewnych osobistych przeżyciach nie potrafię modlić się w ten sposób, bo mam przed oczami całą mękę i śmierć Jezusa imyśle Wybacz.
    ???
    może się mylę jestem trochę zagubiona…
    staram się na nowo odkryć Chrystusa…
    Za bardzo kurczowo trzymamy się tego życia,a wystarczy uwierzyć
    Dlatego tyle lęku i niepokoju w naszym życiu.