Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Październik 2017
N P W Ś C P S
« Wrz    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  
  • Po ubiegłotygodniowym Słowie o ryzykantach wiary, liturgia zatrzymuje nas w tym samym temacie. Tym razem staje przed nami kobiecy wzór zawierzenia, poganka. Ona, pozornie lekceważona przez Jezusa, godzi się na wszystko  i idzie nawet o krok dalej niż sam Pan! W momencie, kiedy On nazywa jej lud psami, ona odpowiada:

    Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołów ich panów (Mt 15,21-28)

    W tym momencie Pan wychwala jej wiarę. W tym momencie Jezus otwiera przed wierzącą bramy nowego życia i wprowadza ją w relację z Bogiem, który zbawia.  Owo tak kobiety jest progiem, przez które ona opuszcza samą siebie, wychodzi poza siebie, poza swoje argumenty, racje i zasługi. Owo tak kobiety jest tym progiem, poprzez który kananejka wchodzi w całkowicie nowy świat bezinteresownej i niezasłużonej miłości. Owo tak kobiety jest jej uniżeniem się do tego stopnia, że może ona wejść przez ciasną bramę do królestwa Bożego. Jej tak jest jednak przede wszystkim głębokim wyczuciem tajemnicy Syna Bożego.

    Wiara poganki jest zapowiedzią tego, co dokona się w Jezusie. On sam w Ogrójcu w ten sam sposób odpowie Ojcu, wyrażając swoje tak na wszystko, na każde upokorzenie i uniżenie. Na krzyżu Jezus będzie recytował psalm 22, w którym autor modli się: robak jestem a nie człowiek, pośmiewisko ludzi i wzgarda pospólstwa. On gotów jest więc być nie tylko psem, ale robakiem, deptanym przez ludzi, odrzuconym, zrównanym z błotem. W tym wszystkim jest On zdany na Ojca, któremu wypowiedział swoje tak. 

    Wiara, to trwanie z Jezusem w Jego losie, to podążanie za Nim, w zjednoczeniu z Nim. Właśnie po to, aby wprowadzić wierzących w ten kryzysowy moment Paschy, w tajemnicę krzyża, Jezus nieraz zdaje się milczący, albo szorstki. W tym wszystkim jest jednak ukryte Jego pragnienie, aby człowiek wzrastał w wierze, aby zostawił na boku swoje prawa, ambicje, wysokie mniemanie o sobie i wszedł w postawę pokory. To postawa Jezusa, którą zrozumiała kananejka.

    W takiej postawie uniżenia, bez argumentów i zasług można czerpać okruchy miłości ze stołu Pana. Można zbliżać się do Niego już nie z  przekonania o własnej godności, ale w zaufaniu do Jego miłości, która pochyla się pokornymi i bezradnymi.

    Posted by ks. Sławek @ 08:31

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *