Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Wrzesień 2018
N P W Ś C P S
« Sie    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
  • Choć wniebowstąpienie Jezusa miało miejsce 40 dni po zmartwychwstaniu, Kościół świętuje je kilka dni później, w dzisiejszą niedzielę. Zarówno Łukasz w Dziejach Apostolskich, jak i Marek w Ewangelii używają tego samego zwrotu na wyrażenie tej tajemnicy:

    Pan Jezus został wzięty do nieba (Mk 16.19)

    Spróbujmy krótko zatrzymać się nad treścią, którą niosą te słowa. Po pierwsze: został wzięty. Taka forma czasownika w biblii oznacza, że autorem tego działania jest Bóg Ojciec. Innymi słowy: został wzięty przez Ojca, albo Ojciec wziął Jezusa. Podobną formę możemy odnaleźć w niektórych opisach zmartwychwstania: został wskrzeszony z martwych. W ten sposób tradycja biblijna podpowiada nam, że zarówno zmartwychwstanie jak i wniebowstąpienie to dzieło Trójcy. Tak jak Ojciec nie pozwolił, by Jego Syn pozostał w grobie i wskrzesił Go do nowego życia, tak teraz wynosi Go do nieba. Jest to więc ta sama dynamika miłości: zmartwychwstanie i wniebowstąpienie to dwa bieguny tego samego aktu miłości Ojca, który pochyla się nad swoim Synem i daje Mu niebo, daje mu wszystko!

    Kim jest ten, który zostaje wzięty? To Syn całkowicie ufający Ojcu. W szczytowym momencie swojego życia, w Ogrójcu i na krzyżu całkowicie zdał się na Ojca. Wyraził to słowami: Ojcze, w twoje ręce powierzam Ducha mego. Wniebowstąpienie, podobnie jak zmartwychwstanie, jest odpowiedzią Ojca na radykalne zaufanie Syna. Kto oddaje się w ręce Ojca, ten zostaje wzięty do nieba!

    I trzeci element: niebo. Nie jest to przestrzeń gdzieś tam, w górze. Niebo to stan życia, doświadczenie życia, a jeszcze lepiej: pełnia życia! Niebo to stan, w którym zostaje przezwyciężona samotność piekła, spowodowana przez grzech. Niebo to ostatecznie ramiona Ojca, za którymi człowiek bardziej, czy mniej świadomie tęskni. Niebo to ostatecznie doświadczenie wspólnotowe, a nie indywidualne. Kiedy mówimy więc że Jezus został wzięty do nieba, to jakbyśmy powiedzieli, że został ostatecznie przyjęty przez Ojca, znalazł się w Jego ramionach, w Jego uścisku.

    Droga Jezusa jest drogą każdego chrześcijanina. Pan bowiem otwarł każdemu z nas bramy nieba. Tam nie wchodzimy jednak sami – możemy zostać jedynie przyjęci. Trzeba dodać: przyjęci razem z naszymi braćmi i siostrami. To co należy do nas, to za przykładem Jezusa, radykalnie oddać się w zaufaniu w ręce Ojca i już tutaj na ziemi przezwyciężać podziały, samotność i niezgody powodowane przez grzech. Reszty dokona On w swojej nieskończonej miłości. Nieba bowiem się nie zdobywa, niebo przyjmuje się w darze.

    Posted by ks. Sławek @ 11:28

Comments are closed.