15 niedziela zwykła – Udział w misji Pana

.........................................................

Tydzień temu Pan wracając do swojej ojczyzny przeżył kryzys odrzucenia. Taki kryzys nie jest jednak poza mocą i zasięgiem Boga, jest elementem planu zbawienia. Dlatego w takim mlo sprzyjającym momencie posyła swoich uczniów:

Następnie przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przekazał im żeby nic ze sobą nie brali prócz łaski (Mk 6,7-8)

Pierwszy element, który ma znaczenie to fakt posłania. Uczniowie nie biorą sobie sami misji. Oni zostają posłania i stąd rodzi się cała tożsamość uczniów i charakter ich działalności. Wszystko zaczyna się od Jezusa, nie od człowieka.

Łączność uczniów z Jezusem nie ogranicza się tylko do samej decyzji posłania. Uczniowie, posłania przez Niego mają za zadanie iść do świata w duchu Pana. Stąd polecenie aby nic ze sobą nie brali. Mają iść w duchu kruchość, mają doświadczać tej samej słabości, może odrzucenia, której doświadczył Jezus w Nazarecie.

To w co zostają wyposażeni to moc nad złymi duchami. Jest to udział w mocy Jezusa. On bowiem głosił słowo z mocą, wyrzuciła zle duchu i uzdrawiał, tak że ludzie dziwili się skąd u Niego ta moc.

W świecie, w którym istnieje pokusa aby samemu kreować swoją misję, aby brać że sobą cały arsenał zabezpieczeń i różnego typu środków pomocnych do owocniejszego wypełnienia swojej misji i swojego powołania, liturgia kieruje nasz wzrok jeszcze raz do początku, do źródła. Z tego spotkania z Panem możemy na nowo wejść w komunię z Nim, aby w prostocie i w Jego duchu spełniać swoje życie.

Bo ostatecznie to o co idzie w misji i w powołaniu to nie ostatni owoc, to nie sukces według logiki tego świata, jakikolwiek by nie był.  W misji chodzi o to aby przeżywać życie z Jezusem i smakować w takim sposobie życia jaki objawił się w Nim.

~ End Article and Begin Conversation ~

Comments are closed.

Search this Site


[]