Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Wrzesień 2018
N P W Ś C P S
« Sie    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
  • To musiała być ważna kwestia. Faryzeusze przybyli z Jerozolimy aż do Galilei aby wybadać postawę Jezusa. Trzy dni drogi, aby rozprawić się z Jego nieprzestrzeganiem tradycji starszych. Wobec ich pytania o to, dlaczego nie obmywa rąk przed jedzeniem, Jezus odwołuje się do proroka Izajasza, mówiąc:

    Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji (Mk 7,6-7)

    Odpowiedź Jezusa jest naprawdę dramatyczna. Wobec faryzeuszy, dla których kult, relacja z Bogiem była treścią ich życia Pan stwierdza, że robią to na próżno. Innymi słowy, jest to bez celu, bez sensu, jest to niepotrzebne nikomu i niczemu. W takim stwierdzeniu Pan w jakiś sposób wprowadził ich w kryzys się sięgający samej tożsamości ich życia. Takie niebezpieczeństwo nie dotyczy jednak tylko tych, którzy przyszli do Jezusa w Galilei. Ten próżny kult zagraża każdemu z nas.

    Celem kultu jest budowanie relacji z Bogiem, która została zniszczona przez grzech. Bóg pragnie doprowadzić człowieka do pełni życia z sobą. Będąc jednak całkowicie innym od człowieka, komunikuje się ze swoim ludem za pomocą symboli, gestów, słów i rytów. One nie są jednak celem samym w sobie. To swego rodzaju środki, pośredniki, poprzez które niewidzialny Bóg wyraża się na sposób dostrzegalny człowiekowi. Jeśli jednak takie praktyki staną w centrum ludzkiego zainteresowania, wówczas kult staje się próżny, bo nie prowadzi tego, do czego prowadzić powinien. Taki próżny kult jest tylko niepotrzebnym wysiłkiem i stratą sił, nie mogąc dać zbawienia sam z siebie.

    Przyczyną takiego próżnego kultu, który demaskuje Jezus jest obłudne serce. Obłudnik pochodzi od greckiego hypocritos. W starożytnej grecki termin ten oznaczał aktora, który podczas spektakli zakładał maskę na twarz wcielając się w rolę, która mu przypadała. To właśnie tak maską, którą zasłaniamy przed Bogiem nasze prawdziwe oblicze może stać się kult. Za praktykami religijnymi można ukryć serce i w ten sposób nie pozwolić Bogu prawdziwie nas zbawiać. Można chodzić do kościoła, odmawiać modlitwy a jednak rozmijać się z Bogiem. Taki kult jest jednak próżny, pusty i pozbawiony sensu.

    Miejmy odwagę stawać przed Bogiem w szczerości serca, bez masek, bez zasłaniania prawdy o nas samych. Wówczas kult będzie prawdziwy, sensowny i będzie służył przemianie serca. W konsekwencji całe życie będzie mogło stawać się kultem, w którym będziemy oddawać Bogu chwałę za to, czego w nas dokonuje.

     

    Posted by ks. Sławek @ 13:51

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *