Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Wrzesień 2018
N P W Ś C P S
« Sie    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
  • Próbując pogłębić tą Bożą wizję świata jako historii miłości szukamy kolejnych znaków, które Bóg zostawił człowiekowi, aby mu o tym przypominały. Dzisiaj być może narażę się niektórym „nowoczesnym” ludziom, ale spróbuję w nowy sposób spojrzeć na sakrament małżeństwa. Dlatego też wrócimy jeszcze raz to pawłowego tekstu z listu do Efezjan:

    Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus – Głową Kościoła: On – Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom – we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie. (…) Dlatego opuści człowiek Ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła. (Ef 5,21-25.31-32)

    Pierwsza rzecz, którą musimy jasno zaznaczyć to ta, że małżeństwo jest sakramentem. Sakramentu zaś (wg definicji) – to widzialny znak niewidzialnej łaski. A więc małżeństwo nie jest tylko jakimś związkiem, jest znakiem. A skoro tak, to otwierają się przed nami dwie perspektywy: pierwsza – znak nie jest dla samego znaku, druga zaś – musi być czytelny.

    Jeśli znak nie istnieje dla samego siebie to i małżeństwo, jako sakrament nie istnieje dla samego istnienia. W małżeństwo wpisana jest misja. Małżeństwo chrześcijańskie jest znakiem dla innych: dla dzieci, dla krewnych, dla innych chrześcijan i dla niewierzących. To jest rzecz myślę zapomniana w jakiś sposób, a zarazem jakaś przyczyna znudzenia małżonków. Skoro nie widzą oni celu, który ich jakoś przerasta, który wzywa ich do „czegoś więcej” niż wygodne ustawienie się w tym życiu, z czasem i samo życie traci swój niepowtarzalny smak i jedyną odpowiedzią na pytanie: „co u was?” staje się odpowiedź: „nic ciekawego, ciągle to samo”.

    Jaka jest więc ta misja, którą Chrystus zamierzył dla małżonków? Objawić w konkretach życia, w sposób widzialny tą jedyną miłość Małżonka i Małżonki: Chrystusa i Kościoła. Być widzialnym znakiem tego niewidzialnego małżeństwa Boga i Człowieka. Być takim znakiem, dzięki któremu dzieci, krewni, inni chrześcijanie, a także niewierzący będą mogli powiedzieć: patrząc na waszą miłość możemy przeczuwać czym jest miłość Boga do człowieka.

    Małżeństwo chrześcijańskie nie ma więc wzoru na tym świecie, lecz w Bogu. I już od samego początku, od samej liturgii sakramentu wszystko o tym przypomina: to mężczyzna pierwszy wypowiada słowa przysięgi, bo i Bóg pierwszy wyszedł z inicjatywą do człowieka. Kobieta odpowiada swoją przysięgą na przysięgę męża, bo i ludzkość odpowiada na miłość Boga. Oboje ślubują sobie miłość wierną, aż do śmierci, bo to Jezus pierwszy ukochał nas aż do śmierci. Otwartość na potomstwo jest obrazem płodności Boga, który nikomu nie skąpi swojej łaski. Można by tak wymieniać…

    Całe piękno misji małżonków polega na tym, że kiedy próbują w swoim życiu odwzorować tą miłość Boga, sami doświadczają spełnienia i zaczynają obfitować w coś, czego nie da się wyliczyć logiką tego świata. Małżonka, która jest poddana mężowi, która nie próbuje brać wszystkiego na swoje barki staje się bardziej kobieca, piękniejsza w swojej delikatności. Mąż, któremu żona ufa i powierza się staje się bardziej męski, bo mężczyzna potrzebuje odpowiedzialności, potrzebuje tej, której odda siebie. Otwarcie na potomstwo pozwala uczestniczyć w boskiej tajemnicy współtworzenia życia.

    Patrząc na wielkość małżeńskiego powołania, nie dziwi fakt, że dziś próbuje się wykrzywić ten obraz. Prezentowana dziś w świecie karykatura małżeństwa to nieokreślony bliżej związek partnerski zamknięty na życie. W takim związku jednak kobiety tracą swoją kobiecość, piękno i subtelność biorąc na swoje barki to co należy do mężczyzn. Mężczyźni nie dorastają do swojej męskości wyręczani w odpowiedzialności za swoje żony. Promowanie postawy zamkniętej na życie sprawia że samo życie małżonków traci swój smak i szukają oni spełnienia w materializmie, nie mówiąc już że traci także społeczeństwo.

    Piękne, choć trudne, jest więc wasze zadanie małżonkowie. Wielka jest wasza misja. Proszę was więc, miecie odwagę być czytelnym znakiem Miłości Oblubieńca i Oblubienicy. Nie bierzcie wzoru z tego świata, ale z tej jedynej Miłości. Uczyńcie w swoim życiu widzialną tą jedyną Miłość. To jej pragnie i za nią tęskni cały świat. W niej także wy znajdziecie swoje spełnienie.

    Posted by ks. Sławek @ 17:58

Comments are closed.