Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Luty 2018
N P W Ś C P S
« Sty    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728  
  • Stworzyłeś człowieka, swego syna, Adama. Stworzyłeś go nie dla własnej korzyści, bo przecież Ty – Bóg i Pełnia niczego nie potrzebujesz. A jednak stworzyłeś go, swoje arcydzieło. Choć był twoim dziełem, nie uczyniłeś go swoją własnością. Nie przywłaszczyłeś sobie jego istnienia, nie zechciałeś decydować za niego. Nie Ojcze, nie uczyniłeś marionetki, lecz syna – wolnego. Inaczej nie byłbyś ojcem lecz jakimś wytwórcą, a on – nie byłby synem, lecz produktem twojej doskonałości.

    Ty jedank będąc od zawsze Ojcem uczyniłeś syna dając mu jego życie w darze. Stwarzając go wolnym zgodziłeś się już od początku na jego wybory. Czy wówczas, stwarzając go, przewidziałeś możliwość buntu? Czy pomyślałeś o tym, że syn będąc wolnym może wyprzeć się Ojca? Przecież on, całkowicie wolny będzie mógł wszystko zepsuć! Będzie mógł kochać Ciebie, ale i zwrócić się przeciw Tobie. Czy nie podjąłeś zbyt dużego ryzyka?!

    …nie mogłeś inaczej. Odbierając człowiekowi wolność decydowania nie stworzyłbyś syna, lecz niewolnika. Tak, byłby posłuszny, ale nie mógłby kochać. Wiec zaryzykowałeś! Stworzyłeś syna, wolnego człowieka. Oddałeś cały świat w jego ręce. Miał wszystko, czego pragnął, żył pełnią życia. Był synem Ojca! A jednak to zdało mu się mało. Zapragął stanąć w miejscu Ojca. On, syn umiłowany, stworzony i obdarowany – przeciwko Ojcu.

    Co czułeś widząc jego wybór? Czy nie żałowałeś, że stworzyłeś tego, który się zbuntował? Więcej, czy nie żałujesz widzac nas – swoje dzieci – ciągle buntujące się przeciwko Tobie, przeciwko Twojej woli? Przecież w nas ciągle powtarza się ta sama historia i ten sam wybór: postawić siebie na Twoim miejscu.

    Nie żal pojawił się w Twoim sercu, lecz ból. Ból i cierpienie ojcowskiego serca. Nie rodzą się one z rozżalania się nad własną krzywdą, lecz ze świadomości cierpienia, które spotka syna. On, wypierając się Ciebie, Ojca stał się sierotą. Skazał się na samotność i niedostatek. On, dumny z siebie buntownik wszedł na drogę samounicestwienia, wyparł się bowiem Ciebie, który jesteś źródłem życia. Twoje arcydzieło, twój syn, na drodze do nieistnienia…

    Radość stwarzania i wierna obecność stała się teraz raniącym cierpieniem. Cierpienie ojca, którego źródłem jest własne dziecko. Uchylasz nieco tajemnicy cierpienia ojca przez słowa Dawida. On, dowiadując się o śmierci swojego zbuntowanego syna wołał pełen bólu: „Synu mój, Absalomie! Absalomie, synu mój, synu mój! Obym ja umarł zamiast ciebie! Absalomie, mój synu, mój synu” (por 2 Sm 1,19). O ileż bardziej cierpi twoje boskie serce, Ojcze?

    A jednak nie chcesz zrezygnować z tego cierpienia. Aby uwolnić się od niego, musiałbyś wyprzeć się swego skarbu – człowieka. Musiałbyś zrezygnować ze swojej ojcowskiej wierności. W ten sposób wyparłbyś się jednak swojego ojcostwa, wyparłbyś się siebie! Jesteś więc Ojcem wiernym wobec buntownika. Wierność i odrzucenie, miłość i cierpienie… Serce Ojca.

    W tą tajemnicę ojcostwa wprowadzasz także nas, mężczyzn. Ojcostwo łączy w sobie radość stwarzania i wierną obecność. W niej zdumienie przenika się z cierpieniem, a wdzięczność dzieci z buntem i odrzuceniem. W tym wszystkim i poprzez to wszystko mężczyzna może stawać się ojcem, podobnym do Ciebie. Dziękuję Ci więc za tajemnicę ojcostwa, w radości i cierpieniu.

    Posted by ks. Sławek @ 23:17

Comments are closed.