Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Maj 2018
N P W Ś C P S
« Kwi    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
  • Często spotykam się z różnymi pytaniami na temat modlitwy. Z jednej strony pytania te pokazują rodzące się w sercach pragnienie głębszego kontaktu z Bogiem, z drugiej zaś pewną niemoc wejścia w to, co nazywamy modlitwą. Odpowiadając na te pytania co jakiś czas będę zamieszczał wpis o modlitwie. Ufam, że będzie to jakaś praktyczna pomoc dla poszukujących. Dziś, na początek towarzyszyć nam będzie słowo z Ewangelii Jana:

    Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga, wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało z tego co się stało. (J 1,1-3)

    Warto uświadomić sobie na początek, że modlitwa nie jest tylko jakąś pobożną praktyką, jakimś rytem, obowiązkiem. Dojrzała modlitwa jest czymś więcej, jest spotkaniem. I jeśli modlitwa nieraz nuży i męczy, jeśli rezygnujemy z niej to może właśnie dlatego, że ciągle nie odkryliśmy całego jej bogactwa i piękna. W jaki sposób to odkryć? W jaki sposób się spotkać z Bogiem? W jaki sposób doświadczyć Jego obecności?

    Autentyczne spotkanie dwojga osób dokonuje się przez dialog, wymianę słów, wzajemne mówienie i słuchanie. To dzieki słowu człowiek jest w stanie się porozumieć, może poznawać drugiego i samemu dać się poznać. Bez wzajemnego wyrażenia siebie nie ma spotkania, nie ma dialogu i wzajemengo pozwania się.

    Ta sama zasada dotyczy modlitwy. Bóg przecież także jest żywą Osoba, a w Jezusie nawet więcej – to Osoba-Słowo. Słowo, które stało się Ciałem. To jest niesamowite. Bóg jest Słowem, a skoro tak, to jedynym sposóbem poznania Go jest słuchanie, przyjmowanie Słowa! Słowo wypowiedziane z natury chce być usłyszane, nie chce padać w próżnię, ale w ludzkie serce.

    Gdzie słuchać tego Słowa? Przede wszystkim pierwszym miejscem, skąd dociera do nas Słowo jest Biblia. W niej spisane jest słowo, które Bóg wypowiedział do człowieka, w niej odkryć możemy prawdziwe oblicze Boga, w niej usłyszeć możemy Jego głos mówiący do naszego serca. Tak jak słowo zawarte w Biblii tłumaczyło Izraelitom ich historię i pokazywało działanie Boga w ich codziennym życiu, również w naszym życiu to samo słowo ma moc oświetlać fakty naszego życia. Tylko tłumaczone Słowem codzienne fakty naszego życia mogą stawać się miejscami objawienia się Boga.

    Warto też zwrócić uwage na nasze sumienie, nasze wnętrze. Jest to bowiem kolejne miejsce, w którym mówi Bóg do człowieka: mówi przez nasze pragnienia, nasze zmartwienia, nasze troski i radości, mówi, przez pocieszenia i wyrzuty sumienia. Nasze serce, to najgłębsze, najbardziej intymne sanktuarium, gdzie spotkać się możemy z żywym Bogiem.

    Warto pamiętać także o tym, że spotkanie potrzebuje czasu. Pośpiech, nieuwaga, traktowanie przedmiotowe zawsze będzie przeszkodą w prawdziwym spotkaniu żywego Boga. Dlatego tak ważne jest znalezienie czasu. Nie chodzi o to, aby było go dużo, ale o to by był to czas specjalnie przygotowany na modlitwę, na to spotkanie z żywą Osobą. Tylko wówczas wsłuchiwanie się i wyrażanie siebie będzie stawać się czymś autentycznym.

    Jeśli będziemy przed Bogiem szczerze wyrażać siebie, jeśli damy także Jemu czas, aby Go słuchać, On sam będzie otwierał przed nami świat modlitwy. W tym spotkaniu to do Niego należy inicjatywa, to On pragnie prowadzić nas na głębiny życia ludziego i odsłaniać przed nami także tajemnice Bożego istnienia. To On jest pierwszym zaangażowanym w to spotkanie. Od nas oczekuje tylko gotowości słuchania. Ostatecznie chce bowiem przekonać nas tylko o jednym: że jestesmy dla Niego ważni, że zależy Mu na nas.

    Posted by ks. Sławek @ 17:47

Comments are closed.