Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Lipiec 2018
N P W Ś C P S
« Maj    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  
  • Niedzielne słowo stawia nas wobec tematu małżeństwa. Dialog Jezusa z faryzeuszami pokazuje dwie wizje związku mężczyzny i kobiety i dwa sposoby przeżywania tej relacji: boską i ludzką, idąc dalej – rozerwalną i nierozerwalną. Wobec stanowiska faryzeuszów Jezus demaskuje zatwardziałość ich serc i mówi:

    na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę; dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela. (Mk 10,6-9)

    Boża wizja małżeństwa nie jest tylko umową, kontraktem, który można wypowiedzieć, choćby nawet za porozumieniem stron. Jezus odwołując się do samego początku pokazuje, że człowiek jest stworzony do czegoś znacznie większego. Małżeństwo jest przygodą budowania jedności, jest ofiarowaniem siebie i przyjmowaniem daru drugiego człowieka. Człowiek został od początku stworzony do tego, aby żyć w miłości, w jedności, aby przeżywać szczęście w byciu z drugim i dla drugiego.

    Po grzechu pierworodnym to budowanie jedności jest utrudnione. Człowiek bowiem z natury myśli bardziej o sobie niż o drugim, szuka bardziej swojego dobra niż dobra drugiego. Jedność, której by pragnął to ta, w której drugi człowiek podporządkowałby się jemu. Właśnie to jest zatwardziałość serca, którą demaskuje Jezus. Zatwardziałość, czyli niezdolność do prawdziwej miłości.

    Jezus mówiąc aby człowiek nie rozdzielał tego, co Bóg połączył zaprasza małżonków do odkrywania prawdziwej wizji małżeństwa: jednego i nierozerwalnego. Nie oznacza to, że w takim związku nie będzie trudności, nie będzie konieczności pokonywania zatwardziałości własnych serc. Ponad tym wszystkim będzie jednak poczucie bezpieczeństwa, wzajemnej przynależności, doświadczenie przebaczania i wzajemnego dzielenia z sobą tego co dobre i tego co złe. Prawdziwe szczęście nie rodzi się bowiem wówczas, kiedy od trudności się ucieka, ale kiedy wspólnie się je pokonuje. Tylko tak rodzi się prawdziwa jedność, a dwoje staje się upragnioną jednością.

    Posted by ks. Sławek @ 20:31

Comments are closed.