Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Maj 2018
N P W Ś C P S
« Kwi    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
  • Po raz drugi w ostatnich tygodniach w liturgia stawia przed nami uczniów Jezusa w niezbyt dobrym świetle. Św. Marek pokazuje ich sposób myślenia o sobie i o Jezusie: być w chwale, ustawić się dobrze przy Jezusie, panować wraz z Nim. Tymczasem Chrystus całkowicie zmienia perspektywę patrzenia podsumowując całą sytuację:

    Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu. (Mk 10,45)

    To jedno zdanie całkowicie zmienia sposób myślenia o Bogu i o relacji z Nim. Ludzkie wyobrażenia Boga mówią o Jego wielkości, majestacie, mocy. I nie można powiedzieć, że w Bogu tego nie ma. Jednak takie myślenie kształtuje jednak nie do końca prawdziwie relację z Bogiem. W takiej relacji, to człowiek robi coś dla Boga: modli się, uczestniczy w Eucharystii, spełnia dobre uczynki.  Człowiek służy, tak jakby Bóg musiał być obsługiwany. Często robi to jednak po to, aby być uznanym za dobrego sługę i nagrodzonym przez Pana, aby zasiąść przy Nim w Jego chwale

    Tymczasem Jezus może wręcz gorszyć swoją wypowiedzią. On nie przyszedł, żeby Mu służono. Nie przyszedł po to, aby być jak inni władcy, którzy pokazują swoją władzę.  Wręcz przeciwnie: przyszedł aby służyć, aby dać swoje życie. Jego służba nie polega jednak na tym, aby przypodobać się człowiekowi, aby usługiwać jego zachciankom. Szczytem Jego służby była Jego śmierć krzyżowa: zgoda na ludzką słabość i kruchość. O ile człowiek bowiem jest w stanie radzić sobie sam, kiedy wszystko idzie po jego myśli, o tyle wobec krzyża staje się bezradny.

    Jezus stał się więc sługą człowieka, który podjął się posługi pokonania lęku przed krzyżem. Umierając i zmartwychwstając ukazał prawdę o Bogu, który ma upodobanie w słabości. W ten sposób Jezus objawił autentyczną relację między Bogiem a człowiekiem. To nie człowiek jest tym, który robi coś dla Boga. To Bóg pragnie usłużyć człowiekowi. Bóg pragnie dać człowiekowi życie, ale potrzebuje ludzkiej zgody na przyjęcie daru, zgody na bycie obsłużonym, zgody człowieka na własną słabość i prawdę o sobie. Dopiero wówczas można odkryć prawdziwe oblicze Boga – Sługi przynoszącego dar życia.

    Posted by ks. Sławek @ 18:03

Comments are closed.