Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
« Mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  
  • Kiedy słyszę nieraz zdanie: „Bóg cię kocha” to dostaję mdłości. Zrobiło się z tej prawdy pewien slogan i już może nawet nie do końca wiadomo kim jest Bóg i co znaczy, że On kocha. Szczytem było, kiedy pewien starszy włoski ksiądz stwierdził, że w rozmowie ze mną, że już chyba jest nieważne czy robimy dobro czy zło, bo przecież Bóg nas kocha i wszyscy na pewno pójdą do nieba.

    Taki obraz naiwnego Boga nie jest bez wpływu na życie człowieka. Skoro wszystko jest bez znaczenia, skoro można się krzywdzić i ranić, skoro nie ma żadnej odpowiedzialności, skoro każdy wybór jest dobry – życie staje się nudne i traci sens. Nie ma w nim już miejsca na walkę, napięcie towarzyszące wyborom, zmaganie się, poznawanie tego co dobre i co lepsze. Zostaje obojętność i pustka, która prowadzi donikąd… Człowiek przestaje czuć smak życia i jego sens.

    Prawda jest tymczasem zgoła inna. Nie żyjemy w świecie, w którym wszystko jest bez znaczenia. Wręcz przeciwnie, jesteśmy na scenie wielkiego dramatu, który każdego dnia rozgrywa się z naszym udziałem! Każdy wybór, decyzja; każda chwila naszego życia ma znaczenie i sens. Pośród tych codziennych wyborów, bardzo prostych kryją się także te o wadze największej – życia i śmierci! Wiecznego życia i wiecznej śmierci. Przy całej miłości Boga do człowieka, nie skazał On swojego stworzenia na niebo, ale zostawił mu wolność wyboru. Wolność, która sprawia, że niebezpieczeństwo wyboru śmierci, wiecznej śmieci jest realne i każdego dnia czyha u wrót naszego serca.

    Nie jest to tylko jakaś przenośnia. Niebezpieczeństwo to jest bardzo realne i dotyka człowieka w sposób bardzo konkretny. To złe wybory sprawiają, że człowiek cierpi, rani innych. Guy Gilbert, francuski kapłan w książce Krzyk młodych pisze: Przemoc jest krzykiem cierpienia. I jeśli dziś żyjemy w świecie przemocy to musimy pod tym dostrzec to wielkie cierpienie ludzi, także młodych ludzi, którzy nie potrafią inaczej  na cierpienie reagować. To ci, którzy zostali oszukani, którym wmówiono, że niebezpieczeństwa nie ma, że w życiu można wszystko zrobić i nie ma żadnego znaczenia co się wybierze…

    Myśląc o tym wszystkim chciałbym, aby w tym  Wielkim Poście poprowadziło nas Słowo z Księgi Estery. Estera znaczy gwiazda. Ta hebrajska dziewczyna została królową na dworze króla Aswerusa w czasach bardzo niebezpiecznych. Jej naród był zagrożony; pewien człowiek o imieniu Haman czyhał na ich życie. Dlatego jej sytuacja życiowa wydaje mi się odpowiednia, aby pomogła i nam w tym Wielkim Poście odkryć prawdę o Bogu, człowieku i o świecie.

    Nie wiem do końca w jaki sposób to słowo nas będzie prowadziło. Postaram się wsłuchiwać w nie i dzielić się z wami własną medytacją nad tą historią pisaną przez Boga. Na pewno te 6 tygodni Wielkiego Postu nie pozwoli na rozważenie całej księgi, dlatego zapraszam was także do prywatnej lektury Księgi, a za kilka dni postaram się podzielić własnym doświadczeniem modlitwy słowem i jej owocami.

    Posted by ks. Sławek @ 15:07

1 Comment to Wielki Post z Esterą – Wprowadzenie

  • Dopiero teraz zaczynam „Esterę”, mam nadzieję, że pomoże mi w przezwyciężaniu trudów i doda sił w słabości..