Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Październik 2018
N P W Ś C P S
« Wrz    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Po ogólnym wprowadzeniu w ubiegłym tygodniu, dziś chciałbym nieco „przedstawić” naszą bohaterkę. Wydarzenie, które stoi w centrum jej życia, i które jest ważne także dla nas, to jej wybranie na królową. Tekst biblijny relacjonuje je w ten sposób:

    Zabrano Esterę do króla Aswerusa, do jego pałacu królewskiego. (…) I umiłował król Esterę nad wszystkie inne kobiety.Pozyskała sobie u niego życzliwość i względy nad wszystkie inne dziewice i włożył na jej głowę koronę królewską i uczynił ją królową. (Est 2,16-17)

    Kim była ta młoda dziewczyna, zanim została królową? O tym również możemy przeczytać w drugim rozdziale księgi Estery. Nie miała ona ojca ani matki. Opiekował się nią stryj, Mardocheusz. Ale patrząc głębiej, jej opiekunem był sam Bóg, który nazywa siebie opiekunem wdów i sierot. To on czuwał nad młodą Esterą. To On sprawiał, że Estera zdobywała życzliwość u ludzi, a nawet u samego króla.

    Biblia wspomina także, że była to panna o pięknej postaci i miłym wyglądzie (Est 2,7). Piękno młodej Estery było darem Tego, który nad nią czuwał. W psalmie 139 możemy usłyszeć, jak psalmista mówi, że to Bóg jest tym, który przenika człowieka, który go tworzy w łonie matki i kształt mu nadaje. Wiara psalmisty pozwala mu wykrzyknąć słowa, które być może na swoich ustach miała także Estera: dzięki ci, żeś mnie tak cudownie stworzył.

    Estera była bowiem świadoma swojego piękna. Kiedy inne dziewczyny, chcąc zdobyć wdzięki króla szły przedstawić się jemu,  mogły żądać wszystkiego czego chciały, aby okazać się jak najpiękniejszą (por. Est 2,13). O naszej bohaterce mówi jednak pismo, że kiedy przyszła kolej, aby poszłą do króla, nie żądała niczego poza tym, co polecił Hegaj eunuch królewski, stróż żon. (Est 2,15). Zdawała sobie sprawę, że jej piękno nie zależy od świecidełek, od tego co założy na siebie, od tego jak się pokaże, ale że jest ono czymś co wypływa z zewnątrz.

    To właśnie tą prostotę i piękno Estery urzekły króla i postanowił wybrać ją na nową królową w miejsce niewiernej i wyniosłej królowej Waszti. W Esterze możemy widzieć obraz Kościoła tej oblubienicy Pana, która nie ma ojca ani matki, bo jest zrodzona z Ducha, z Boga. Oblubienica, która wie, że jest cudownie stworzona przez Pana i która nie pragnie stroić się świecidełkami tego świata, a jedynie miłością Oblubieńca. Zawsze bowiem, kiedy Kościół próbuje przyozdobić się „wdziękami” tego świata traci swoje światło, swój blask, swoją autentyczność.

    Możemy jeszcze iść głębiej. Kościół to nie jest teoretyczny twór, ale wspólnota konkretnych ludzi. I to wszystko co zostało wyżej napisane odnosi się też do każdego z nas. W Estrze bowiem każdy z nas może odkrywać także swoje wybranie. Bóg wybrał nas za darmo, ze swojej łaski. Obdarował nas życiem i cudownie nas stworzył. Jesteśmy Jego dziełem. Nasza wartość, ta najgłębsza nie zależy od tego co mamy, czym się przystroimy, co w życiu zdobędziemy. Jesteśmy cenni w Jego oczach przez sam fakt, że istniejemy!

    Zawsze, kiedy zapominamy o tym pięknie i wybraniu, kiedy próbujemy wartość naszego życia mierzyć czymś innym, niż boską miłością, kiedy próbujemy stroić się wdziękami, sławą, bogactwem tego świata, gubimy swój prawdziwy blask. Próbujemy wtedy być kimś innym niż jesteśmy, a falsyfikat nigdy nie będzie świecił blaskiem prawdy. I odwrotnie, jeśli odkryjemy tą prawdę o darmowym wybraniu, będziemy mogli jak Estera poprzestawać na tym co konieczne, bez szukania zbędnych życiowych błyskotek i makijaży. Wtedy ów blask będzie mógł na nowo rozbłysnąć. Nie ma bowiem nic piękniejszego jak prostota i autentyczność człowieka, który nie próbuje być tym, kim nie jest.

    Zachęcam, aby w tym pierwszym tygodniu Wielkiego Postu odkrywać w Esterze prawdę o własnym pięknie i wybraniu przez Boga. A może modlitwa w świetle drugiego rozdziału Księgi Estery pozwoli nam zobaczyć, że rozmijamy się z tą prawdą. A to może być już pierwszy krok, aby jej blask na nowo objawić.

    Posted by ks. Sławek @ 23:27

Comments are closed.